Mooooo….

Do Mo N trafiła przypadkiem, pierwsza przeprowadzka, przy której pracowała miała tam miejsce. Jest to urokliwe miasteczko na końcu fiordu, gdzie wszystko jest malutkie - kościół, plaża, przystań, wodospad. Prowadzi do niego atrakcyjna droga wzdłuż fiordu. Ponadto serwują tam niezłego pstrąga. Zdjęcia, zdjęcia (nareszcie ^^):

W poszukiwaniu pracy…

Szukając pracy trafiamy często w ładne miejsca. Poniżej zdjęcia z malowniczej zatoczki w Hylkje.

W piątek zwiedziliśmy pobliską wyspę Sotrę u brzegów której roiło sie od wszelkiego
życia, widzieliśmy skaczące ryby, biegające bokiem kraby, czerwone polipy,
meduzy, krewetki i inne robactwo ;)

poszukiwania pracy wciąż nie przynoszą żadnego rezultatu, wszędzie wymagają od nas znajomości języka Norweskiego. Nie ustajemy w poszukiwaniach, jedziemy za chwilkę do pobliskich farm pytać czy nie potrzebują pracowników, mamy nadzieję że prędzej czy później uda się coś znaleźć. Dalsze relacje wkrótce.

Targ rybny

W centrum Bergen codziennie rano odbywa się targ rybny gdzie można kupić świeże ryby i inne morskie badziewia. Łosoś nie kosztuje tutaj takiej fortuny jak w polsce i możemy sobie na niego pozwolić ^^

mewiątka

Korzystając z weekendu postanowilismy pozwiedzać najbliższą okolicę, efekty widać poniżej. W pobliżu znaleźliśmy całkiem obfite poletko jagód i… gniazdko małych mewiątek oraz całą masę ładnych widoczków.

Przygodę czas zacząć ^^

W tym roku - Norwegia. Dla osób, które nie czytały bloga z ostatnich wakacji - www.islandia.pure.pl Z Dąbrowy Górniczej wyjechaliśmy zgodnie z planem w niedzielę, 24 czerwca o 9 do Gdańska, by zostawić Sukona u babci. Po drodze zatrzymaliśmy się w Toruniu. Następnego dnia o 4 udaliśmy się w dalszą podróż, przez Niemcy i […]