Do domu…
W końcu nadszedł czas wyjazdu, po ckliwym pożegnaniu z ekipą Bergen-Transport (Geirem, Bjornem, Pederem i innymi) zaczęło się wielkie pakowanie i problem…
Podczas przeprowadzki firmy projektującej łodzie dostałem trochę sprzętu, którego już nie potrzebowali: dwuprocesorowy serwer compaq z kilkoma dyskami SCSI, starego kompa i istne cudo - Compaq DLT Library - 45,5 kilogramowe urządzenie do backupu taśmowego(15 taśm), mój obiekt pożądania z czasów liceum
Przytachałem to żelastwo do domu z nadzieją zabrania do Polski ^^
Niestety… przy pakowaniu okazało się, że nie ma na nie miejsca
:(
Może jeszcze kiedyś uda mi się coś takiego znaleźć…
Spakowani wyruszyliśmy w podróż powrotną, po drodze mamy nadzieje zobaczyć Oslo, kawałek Szwecji a w szczególności BLEKINGE i uniwersytet, na którym chcielibyśmy studiować oraz Kopenhagę. W Polsce będziemy 7 października.
Pierwszego dnia przejechaliśmy zaledwie 502km i nocowaliśmy jeszcze po Norweskiej stronie granicy w takim domku.
Następnego dnia zatrzymaliśmy się kilka kilometrów od granicy Norwesko-Szwedzkiej w fortecy Friedriksten. Forteca została wzniesiona w 1644 roku by chronić przed najazdami Szwedzkimi. Pomiędzy
Wjechaliśmy do Szwecji, pierwsza rzecz jaka rzuciła się w oczy to ograniczenia prędkości - 110km na autostradzie w porównaniu do 80km w Norwegii jest dużą różnica, szczególnie że w Norwegii wszyscy przestrzegali tych ograniczeń a w Szwecji nikt :). Zmianie uległy też fotoradary, Szwedzkie w porównaniu do Norweskich wyglądają bardzo futurystycznie.
Dalsze relacje wkrótce(jak tylko sie dostaniemy do netu)
Filed under: Podróż on October 4th, 2007
Leave a Reply