W krainie deszczowców

Bergen jest bardzo specyficznym miastem, z powodu największej w skali światowej amplitudzie opadów. Bywają lata gdy odnotowuje sie tylko około 50 bezdeszczowych dni, w zeszłym roku padało BEZ PRZERWY przez 80 dni, i nie był to rekord. Stan pogody wynika z usytuowania Bergen pomiędzy górami, fiordami oraz Oceanem Arktycznym. W chwili gdy to piszę […]

Weekend ^^

Jedną z pozytywnych rzeczy w pracowaniu w Norwegii jest to, że weekendy są wolne Po sobotniej wycieczce do Mo, odbyliśmy kolejną wzdłuż fiordu Hardangerfjorden po drodze Nasjonal Turistveg (www.turistveg.no). Przepiękna i malownicza okolica, aczkolwiek dopiero w poniedziałek dowiedzieliśmy się, ze druga strona jest podobno znacznie ciekawsza, słynie w dodatku ze zbiorów śliwek. Na zdjęciach […]

Mooooo….

Do Mo N trafiła przypadkiem, pierwsza przeprowadzka, przy której pracowała miała tam miejsce. Jest to urokliwe miasteczko na końcu fiordu, gdzie wszystko jest malutkie - kościół, plaża, przystań, wodospad. Prowadzi do niego atrakcyjna droga wzdłuż fiordu. Ponadto serwują tam niezłego pstrąga. Zdjęcia, zdjęcia (nareszcie ^^):

Praca, praca…

Mała przerwa w pisaniu, ale tak naprawdę nie działo się nic ciekawego. Snik znalazł pracę w firmie przeprowadzkowej, prowadzonej przez trzech braci (Petera, Jednookiego (Pirata - Geir) oraz Trzeciego Brata (imię nieznane). N dołączyła do niego dwa tygodnie później. Na szczęście pracujemy tylko pięć dni w tygodniu, za to czasem po 10h (a pewnie czasem […]

W poszukiwaniu pracy…

Szukając pracy trafiamy często w ładne miejsca. Poniżej zdjęcia z malowniczej zatoczki w Hylkje.

W piątek zwiedziliśmy pobliską wyspę Sotrę u brzegów której roiło sie od wszelkiego
życia, widzieliśmy skaczące ryby, biegające bokiem kraby, czerwone polipy,
meduzy, krewetki i inne robactwo ;)

poszukiwania pracy wciąż nie przynoszą żadnego rezultatu, wszędzie wymagają od nas znajomości języka Norweskiego. Nie ustajemy w poszukiwaniach, jedziemy za chwilkę do pobliskich farm pytać czy nie potrzebują pracowników, mamy nadzieję że prędzej czy później uda się coś znaleźć. Dalsze relacje wkrótce.

Granice absurdu

Oto kilka scenek jakie przytrafily nam się w Norwegii:Scenka nr 1 || Miejsce akcji: Lidl || Bohaterowie: N, Snik, Hinduska_z_Lidla(H), Pani_blondynka_z_Lidla(B), Staff Manager (S&M)N: Snik idź spytać czy mają rękawy do pieczenia kurczaka S: eee… nie, Ty idz… N: no idz już!(N robi duże oczka) [Snik niechętnie idzie do H] S: Hi, I’m looking for cooking bags. H: eee? whaat? O.o S: COOKING B-A-G-S , you know, to put chicken inside and cook it. H: O.O whaat? S: -.- it’s ok, I […]

Targ rybny

W centrum Bergen codziennie rano odbywa się targ rybny gdzie można kupić świeże ryby i inne morskie badziewia. Łosoś nie kosztuje tutaj takiej fortuny jak w polsce i możemy sobie na niego pozwolić ^^

mewiątka

Korzystając z weekendu postanowilismy pozwiedzać najbliższą okolicę, efekty widać poniżej. W pobliżu znaleźliśmy całkiem obfite poletko jagód i… gniazdko małych mewiątek oraz całą masę ładnych widoczków.

War, war never changes.

10 km od naszego hotelu znajduje się wielki most, który w czasach II wojny światowej odgrywał niezwykle ważną rolę. Broniło go stadko żołnierzy, po których dziś pozostały jedynie różne działa i tablica pamiątkowa. Most został zdobyty przez Niemców, którzy przebrali się za Brytyjczyków ^^ oto bardzo krótka fotorelacja.